Zjednoczeni Przytoczna – Błękitni Lubno 7:1 (1:0)
Końcowy wynik jest wysoki, choć po pierwszych 45 minutach niewiele wskazywało na taki scenariusz.
Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra. Mimo że gospodarze zdołali zdobyć bramkę i na przerwę schodziliśmy przy wyniku 1:0, potrafiliśmy przeciwstawić się rywalowi i pozostawaliśmy w grze o punkty.
Niestety, wszystko posypało się tuż po powrocie z szatni.
W ciągu pierwszych 10 minut drugiej połowy straciliśmy aż cztery bramki. Pogubiliśmy się, a Zjednoczeni bezlitośnie wykorzystali ten słabszy fragment naszej gry. Z 1:0 bardzo szybko zrobiło się 5:0 i losy spotkania zostały praktycznie rozstrzygnięte.
Gospodarze dołożyli kolejne trafienia, a nam pozostała walka o honorową bramkę.
Nie takiego wyniku oczekiwaliśmy, szczególnie po niezłej pierwszej połowie. Ten mecz po raz kolejny pokazał, jak kosztowny może być nawet krótki okres dekoncentracji. Dziesięć słabych minut praktycznie zamknęło nam spotkanie.
Nie pozostaje nic innego, jak wyciągnąć wnioski i pracować dalej. Sezon dopiero się rozpoczął. 


