Wynik idzie w świat, ale tym razem z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę. 
Od początku spotkania graliśmy dobrze
i przy stanie 0:0 mieliśmy swoje sytuacje. Gdybyśmy to my jako pierwsi trafili do siatki, mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Niestety, mimo bardzo dobrej pierwszej połowy, w 43. minucie straciliśmy bramkę „do szatni” i na przerwę schodziliśmy przy wyniku 1:0. 

Po przerwie wydarzyło się najgorsze, co mogło się wydarzyć. W 46. minucie, właściwie tuż po „wyjściu” z szatni, gospodarze zdobyli drugą bramkę. 
Nie mieliśmy już nic do stracenia, ruszyliśmy odważniej do przodu 
i bardziej się odkryliśmy. Muszelka wykorzystała to w 66. minucie, podwyższając na 3:0.
Po trzeciej bramce spotkanie zrobiło się bardzo otwarte. 
Obie drużyny miały swoje okazje, a nam mimo kilku dobrych sytuacji nie udało się zdobyć nawet honorowego trafienia.
My pracujemy dalej! 

