Nie ma co ukrywać – wyniki ostatnich spotkań są dla nas bardzo trudne i coraz ciężej znaleźć słowa, żeby je opisywać.
W Pszczewie gospodarze trafiali w 34., 45., 52., 54. i 57. minucie, zasłużenie zgarniając komplet punktów.
Trudno w takim wyniku szukać pozytywów. Jeśli już, to tym razem kończymy spotkanie bez kartek i bez kontuzji. 
Czekamy na przełamanie. 
Kolejna szansa już w następnym meczu, tym razem na własnym boisku w Lubnie. 

