Ostatni mecz rundy jesiennej dostarczył ogromnych emocji, ale niestety nie przyniósł punktów, na które z pewnością zasłużyliśmy swoją grą i zaangażowaniem.
Do 25. minuty powinniśmy prowadzić kilkoma bramkami, stworzyliśmy sobie sytuacje, które aż prosiły się o wykorzystanie. Iskra w tym fragmencie meczu nie była w stanie nam zagrozić.
Trzeba też zaznaczyć, że przy dwóch z tych trafień pojawiło się sporo kontrowersji. Na linii bocznej sędziował zawodnik Iskry, a niektóre decyzje, delikatnie mówiąc, odbiegały od ducha fair play i wprowadzały niepotrzebny chaos. Nie szukamy usprawiedliwień, ale takie sytuacje zwyczajnie nie powinny mieć miejsca.
Gdy naciskaliśmy i szukaliśmy wyrównania, w 67. minucie po naszym błędzie gospodarze otrzymali rzut karny, który zamienili na gola.
Mimo trudnej jesieni dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie. Wiosną wracamy po swoje! 


